|
[Gazeta Łódź] Zgierz dumny z jeża |
|
|
|
Autor Piotr Anuszczyk
|
|
piątek, 27 styczeń 2006 |
|
"Jeż spod miasta Zgierza" został wczoraj oficjalnym symbolem tego miasta.
Jeż dołączył do innych oficjalnych symboli: hejnału, flagi i herbu. Starania, aby uczynić z jeża symbol miasta, rozpoczął w 2003 r. prezydent miasta Karol Maśliński przyznając jednocześnie Wandzie Chotomskiej tytuł honorowej mieszkanki Zgierza. Wtedy także na ul. Długiej pojawił się pierwszy wiklinowy jeż. Mierzył trzy metry i ważył 150 kg. Niestety po dwóch latach został podpalony przez chuliganów. Mieszkańcy nie wyobrażali już sobie jednak swojego miasta bez charakterystycznej postaci. Dlatego też miasto zamówiło jeża z drewna u artysty Wojciecha Grzędowskiego. - Za materiał posłużyła topola ścięta przy budowie autostrady A2, przechodzącej tuż koło Zgierza. Trzymetrowy jeż stanął w centrum miasta, przy drodze krajowej nr 1. Jadąc przez centrum trudno go nie zauważyć - mówi Arkadiusz Bogusławski z Urzędu Miasta. Należało jeszcze jednak zaprojektować wersję rysunkową jeża. Tę trudną misję powierzono dzieciom. W rozpisanym konkursie wyróżniono sześć prac, które stały się inspiracją dla zawodowych artystów, którzy zaprojektowali nowy symbol miasta. Jeż otrzymał również wyróżnienie Polskiej Organizacji Turystycznej w konkursie na turystyczną pamiątkę z regionu.
|