|
[Gazeta Łódź] Kąpielisko "Fala" w budowie |
|
|
|
Autor wiol
|
|
czwartek, 04 maj 2006 |
|
Maszyna jak ogromny dinozaur odgryza po kawałku budynki dawnej "Fali" i wypluwa na bok tworząc wielkie gruzowisko. Za dwa miesiące po popularnym przed laty kąpielisku nie będzie śladu. Wtedy rozpocznie się budowa nowoczesnego aquaparku.
W styczniu 2005 r. Jerzy Kropiwnicki zapewniał, że w czasie kampanii wyborczej 2006 r. zanurzy nogę w basenie aquaparku na "Fali". Nic z tego. Prace na kąpielisku przy ul. Unii Lubelskiej ruszyły dopiero miesiąc temu z rocznym poślizgiem. Właśnie trwa pierwszy etap: rozbiórka betonowych niecek starych basenów i budynku przebieralni. W czerwcu rozpocznie się budowa. Na powierzchni 10 ha powstanie pięć krytych basenów o nieregularnych kształtach, zjeżdżalnie, sauny, boiska oraz część kosmetyczno-pielęgnacyjna. Łączna powierzchnia lustra wody to 2 tys. mkw. Część atrakcji będzie zadaszona i dostępna przez cały rok, a część ma służyć łodzianom tylko w sezonie letnim. Koszt inwestycji to 15 mln euro. Budowę realizuje Spółka Aquapark - zawiązana przez miasto i słoweńskiego inwestora Makro 5. Nowe kąpielisko powstaje wyłącznie z pieniędzy zewnętrznych, budżet miasta nic nie dokłada. Inwestycję nadzoruje od strony miasta Witold Rosset, wicedyrektor wydziału gospodarowania majątkiem Urzędu Miasta Łodzi. Jemu powierzył prezydent znalezienie inwestora i doprowadzenie do powstania aquaparku. Powierzył zresztą dość przewrotnie. W 2002 r. Witold Rosset kandydował na stanowisko prezydenta Łodzi z hasłem wyborczym "Łódź na Fali". Nawiązywało ono m.in. do nieudolnych prób wybudowania nowoczesnego kąpieliska przez kolejnych prezydentów z SLD. Prezydent Jerzy Kropiwnicki postanowił dać niedawnemu konkurentowi szansę zrealizowania swojego hasła wyborczego. Rosset, jako dyrektor w magistracie, szybko znalazł inwestora, doprowadził do zawiązania spółki i stara się - mimo trudności - rozpocząć budowę. Latem 2007 r. aquapark będzie gotowy. Jak będzie wyglądać? Wizualizacja inwestycji jest objęta "tajemnicą magistracką". Miasto pokaże ją łodzianom dopiero wtedy, kiedy rozpoczną się prace konstrukcyjne. - Nie chcę zapeszyć. Tyle razy już obwieszczano otwarcie basenów i nic z tego nie wychodziło - odpukuje Rosset. |