spacer.png, 0 kB
Start arrow Archiwum przeglądu mediów arrow Ogólne arrow [Dziennik Łódzki] Nowy wydział komunikacji bez staczy i haraczy
Czy wiesz, że...
W Łodzi znajduje się największy Cmentarz Żydowski w... całej Europie. Zajmuje on powierzchnię 42 ha. Znajduje się tam 180 tys. grobów, 65 tys. macew.
spacer.png, 0 kB spacer.png, 0 kB

[Dziennik Łódzki] Nowy wydział komunikacji bez staczy i haraczy Drukuj E-mail
Autor mp.   
niedziela, 07 maj 2006

Kilkanaście osób ustawiło się wczoraj przed godz. 7 przed zamkniętymi jeszcze drzwiami nowego Wydziału Praw Jazdy i Rejestracji Pojazdów przy ul. Smugowej. Zwyczajowa przy ul. Zachodniej rezerwacja kolejki nie była potrzebna, bo do obsługi kierowców skierowano 76 urzędników. Zmotoryzowani nie mieli też kłopotów z parkowaniem. Czekało dla nich 260 miejsc, porządku pilnowała ochrona.

- Luksus! W godzinę wszystko załatwiłem - zachwycał się Jacek Darnowski, który pomagał córce zarejestrować samochód. - Żadnych kolejek po numerek, a przed urzędnikiem mogę wygodnie usiąść, nikt nie stoi nad głową. Na Zachodniej na sam numerek czekałem cztery godziny!

Jadwiga Gołębiowska także była "pod wrażeniem". Przyjechała wymienić stare prawo jazdy. - Tak elegancko, że nie wiadomo, jak wejść. I wreszcie jest przyzwoity parking, ochrona pilnuje porządku - rozglądała się.

Gros łodzian czekało wczoraj przed 52 okienkami na parterze, gdzie rejestruje się auta. Przed punktem informacyjnym, gdzie można dostać też druki i numerek do właściwego okienka, stało może pięć osób. Obsługiwały ich trzy urzędniczki. Kolejnych 24, zajmujących się wymianą praw jazdy, ulokowano na pierwszym piętrze. Każdy dział ma "swoje" kasy, dzięki czemu i tutaj nie było kolejek.

- Urzędnik ma pół godziny na załatwienie sprawy. Od rana mieliśmy oblężenie, ale obsługa idzie sprawnie - tłumaczył Rajmund Kądziela, zastępca dyrektora Wydziału Praw Jazdy i Rejestracji Pojazdów.

Od wczoraj wydział wydawał kierowcom nowe, unijne tablice rejestracyjne. "Stare", które zostały w magazynie, trzeba będzie oddać na złom, co oznacza stratę w wysokości około 30 tys. zł. Szefowie łódzkiego wydziału rozważają pozwanie do sądu ministra transportu.

- Pieniądze podatników zostały wyrzucone w błoto, przecież mogliśmy z powodzeniem wydawać jeszcze stare tablice. Zwłaszcza że nadal zachowują ważność - argumentuje R. Kądziela.

Nowy wydział mieści się w dawnej hali dworca PKS Północny. Miasto wydzierżawiło obiekt na 15 lat, rocznie będzie płacić czynsz w wysokości 1,3 mln zł. Remont i adaptację hali sfinansował PKS.

Dziennik Łódzki 

 
 
spacer.png, 0 kB

Logowanie

spacer.png, 0 kB
spacer.png, 0 kB
spacer.png, 0 kB
  spacer.png, 0 kB

Forum na Fali