spacer.png, 0 kB
Start arrow Archiwum przeglądu mediów arrow Ogólne arrow [Gazeta Łódź] Postindustrialne miasto Łódź
Czy wiesz, że...
Przy ulicy Piotrkowskiej oraz w jej najbliższej okolicy, usytuowanych jest ponad 100 pubów, klubów, dyskotek i restauracji.
spacer.png, 0 kB spacer.png, 0 kB

[Gazeta Łódź] Postindustrialne miasto Łódź Drukuj E-mail
Autor Izabella Adamczewska   
wtorek, 09 maj 2006

- Manufaktura będzie promować Łódź i włączy ją w sieć międzynarodowych obiektów, które publicznie porównuje się i ocenia - mówi prof. Ewa Rewers, teoretyk kultury.

zabella Adamczewska: Wspomina Pani o łódzkim centrum handlowo-rozrywkowym Manufaktura w książce "Post-polis". Dlaczego?

Prof. Ewa Rewers*: - Piszę o niej przy okazji rewitalizacji terenów przemysłowych. Zainteresowanie rewitalizacją na Zachodzie trwa od lat, a do Polski przyszło późno. Oprócz Manufaktury mamy warszawską Fabrykę Trzciny, Stocznię Gdańską, poznański Stary Browar. To bardzo atrakcyjne duże przestrzenie i blisko centrum. Trzeba je przywrócić miastom. Odkryto wreszcie, że architektura przemysłowa to również dobro kulturowe, więc szansę w akcjach rewitalizacyjnych upatrują kulturoznawcy i historycy sztuki.

Co Łódź zyskuje dzięki temu, że w miejscu fabryki Izraela Poznańskiego wyrosła Manufaktura, a co traci?

- Widziałam podupadłe dzielnice w amerykańskim Pittsburgu - uciekających ludzi, przestępców i dewastacje. Dobre dla Łodzi jest choćby to, że na terenie dawnej fabryki Poznańskiego nie dojdzie do takich sytuacji. Co więcej, Manufaktura będzie promować Łódź i włączy ją w sieć międzynarodowych obiektów, które publicznie porównuje się i ocenia. Przestrzenie tego typu są adresowane do młodych, którzy nie zadowalają się skansenem. Podobnie jest z modą na lofty. Moi studenci nie chcą mieszkać w blokach - to raczej marzenie średniego pokolenia. Chętnie za to wybraliby lofty.

W Łodzi też powstają lofty, ale nie wszystkim podoba się ten pomysł. Protestują miłośnicy industrialnych zabytków. Z tego powodu nie każdy ekscytuje się również Manufakturą.

- Jeśli pojawiają się takie głosy, to raczej z sentymentalnych względów. Ludzie pamiętają swoje miejsca pracy i chcieliby widzieć działające fabryki włókiennicze. Dotychczas myślałam, że to poznaniacy są tak konserwatywni. Widać w Polsce świadomość, jak można chronić przeszłość, jest niska i opiera się wyłącznie na modelu zachowawczym: odrestaurowaniu. A przecież pozostaje tylko to, co żyje.

W „Niewidzialnych miastach” Italo Calvino opisuje miejscowość Aglaura. Tyle o niej opowiadano, że mieszkańcy pamiętają tylko miasta z tych opowieści, a wiedza o rzeczywistej Aglaurze zatarła się w pamięci. Czy opowieść o rozrywkowym i handlowym przeznaczeniu Manufaktury nie sprawi, że łodzianie zapomną o przemysłowej przeszłości dawnego imperium Izraela Poznańskiego?

- Nie, bo Manufaktura do globalnej opowieści dodaje sens lokalny, związany właśnie z XIX-wieczną przeszłością. Manufaktura jest tylko jedną z wielu historii o Łodzi, tak samo jak Reymontowska "Ziemia obiecana".

Czy Manufaktura ma szanse stać się nowym centrum Łodzi i odzyskać dla miasta rynek?

- Wszyscy na to czekają. Opinie na temat ostatecznego kształtu inwestycji są różne, spotkałam się też z głosami rozczarowania. Ale Łódź tak naprawdę cierpi na brak centrum, bo ma układ liniowy. Dla zaangażowanych finansowo sklepikarzy z ul. Piotrkowskiej Manufaktura będzie być może ciosem, ale przykład Starego Browaru, który ożywił peryferyjną ul. Półwiejską, pokazuje, że nie musi się to skończyć dla nich źle. Poza wszystkim ludzie oczekują nowych ikon miasta.

Manufaktura jest pierwszym znakiem tego, że Łódź staje się miastem postindustrialnym?

- Miasto postindustrialne to takie, w którym przede wszystkim "produkuje się" myśl naukową. W Łodzi przykładem takiej zmiany było dla mnie nowe przeznaczenie pałacyku Biedermanna, w którym ulokowały się uniwersyteckie instytuty: Historii Sztuki oraz Teorii Literatury, Teatru i Sztuk Audiowizualnych.

* Ewa Rewers jest profesorem Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (Instytut Kulturoznawstwa). Współpracuje też z University of East w Anglii. Teoretyk kultury, zajmuje się przede wszystkim zagadnieniem przestrzeni miejskiej i architektury. Jest autorką wielu książek, m.in. "Język i przestrzeń w ponowoczesności" i "Post-polis. Wstęp do filozofii ponowoczesnego miasta". Mieszka w Poznaniu.

Gazeta Łódź 

 
 
spacer.png, 0 kB

Logowanie

spacer.png, 0 kB
spacer.png, 0 kB
spacer.png, 0 kB
  spacer.png, 0 kB

Forum na Fali