|
Od lat w panoramie naszego miasta nie było widać tylu dźwigów. Wiosna zawitała w łódzkiej branży budowlanej i nie minie z nadejściem kolejnych pór roku.
Co szczególnie cieszy - żurawie ulokowały się w centrum miasta, gdzie do tej pory najtrudniej było je spotkać. Dwa znajdziemy przy ul. Nawrot koło skrzyżowania z ul. Sienkiewicza. Tam po jednej stronie mieszkania buduje Widzewskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego, a po drugiej apartamenty Studio 3. Kolejny dźwig stoi przy pasażu Rubinsteina, na terenie Narodowego Banku Polskiego, którego siedziba jest przebudowywana. Czwarty żuraw buduje biurowiec przy pl. Wolności. Wiosna, ach to ty! Niespotykany ruch w branży potwierdza Henryk Ulacha, prezes Regionalnej Izby Budownictwa. - Oczywiście widoczna gołym okiem liczba dźwigów w Łodzi świadczy o rozwoju budownictwa w naszym mieście i ożywieniu koniunktury. Są one jak papierek lakmusowy rozwoju gospodarki. Są dźwigi - gospodarka się rozwija i odwrotnie. Poza czterema żurawiami w centrum kolejny znajdziemy tuż obok, przy skrzyżowaniu al. Mickiewicza z ul. Żeromskiego. Tam powstaje hotel Cubus. Jadąc dalej aleją w stronę Retkini znajdziemy kolejne dwa, które budują halę sportowo-widowiskową na terenach Łódzkiego Klubu Sportowego. Ta inwestycja to szczególny powód do radości, ponieważ ruszyła po wielu latach zapowiedzi. Inną równie długo oczekiwaną inwestycją jest budowa aquaparku na terenie kąpieliska Fala. Dziś ciężki sprzęt wyburza tam zniszczone budynki i baseny, a niebawem i tam zagoszczą żurawie. Przybywa mieszkań W Łodzi buduje się też coraz więcej mieszkań. - Jest to widoczne zwłaszcza w rejonie Olechowa, gdzie władze miasta bardzo dobrze przygotowały tereny pod inwestycje i powstają piękne budynki apartamentowe - mówi Ulacha. Na tym osiedlu znajdujemy kolejne żurawie, a swoje domy wielorodzinne stawiają deweloperzy Ezbud i BRE.locum, TBS w Zgierzu, a za kilka miesięcy gmina rozpocznie budowę mieszkań komunalnych. Nieopodal na Janowie WTBS wybudował już 16 domów, a w planach ma kolejne cztery. - Również w innych częściach miasta widać rozwój budownictwa mieszkaniowego - dodaje Ulacha. - Myślę o trzech inwestycjach przy ul. Tymienieckiego i Tylnej. Wraz z rosnącą liczbą budowanych mieszkań wzrastają też ich ceny. - Łódzkie gonią już te w innych miastach Polski - mówi Ulacha. - Dotyczy to głównie rynku pierwotnego. Na rynku wtórnym widać jeszcze duże dysproporcje. Nowe mieszkania kosztują dziś od 2,5 do 3,5 tys. zł za metr kw. - A ceny mieszkań używanych coraz częściej osiągają i przekraczają 2 tys. zł - mówi Anna Michalak z biura nieruchomości Expert S.C. Korzyści dla Łodzi Dziś w przetargach na inwestycje w Łodzi startują głównie firmy łódzkie. W przeszłości stanowiły niewielki procent firm walczących o zlecenia. - Ożywienie ma bezpośredni wpływ na poprawę kondycji firm budowlanych - zaznacza prezes RIB. - Zwiększają one zatrudnienie, jak i reinwestują w inne gałęzie gospodarki. Sytuacja w branży będzie się rozwijać, a z nią również miasto. Deweloperzy zapowiadają budowę coraz większej liczby mieszkań, na przetargi czekają kolejne inwestycje, m.in. na dokończenie Centrum Kliniczno-Dydaktycznego, Oczyszczalni Ścieków i remont Teatru Muzycznego. - Wydaje się, że w krajobrazie Łodzi dźwigów będzie przybywać i na długi okres taki właśnie będzie obraz naszego miasta - podsumowuje Henryk Ulacha. Ile mieszkań przybędzie Łodzi? W tym roku, zgodnie z zapowiedziami prywatnych deweloperów, wybudowanych zostanie 500 mieszkań, a Gmina i WTBS dorzucą jeszcze w sumie 135. W roku 2007 deweloperzy już zapowiedzieli wybudowanie 720 mieszkań, a zgierski TBS - 63. Z kolei przy ul. Tylnej i Tymienieckiego dwóch inwestorów zamierza wybudować 1500 (!) mieszkań, z których pierwsze planują oddać klientom już przyszłym roku. Gazeta Łódź |