|
Blisko 600 VIP-ów z Francji i 4500 gości z Polski wybiera się dziś o godz. 16.30 na uroczyste otwarcie Manufaktury. Tymczasem jeszcze wczoraj Manufaktura nie miała zezwoleń Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, a część restauracji także Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Łodzi.
- Zaprosiliśmy pięć tysięcy VIP-ów i nie będziemy już niczego zmieniać, nawet pod groźbą kar finansowych - informuje Joanna Sokalszczuk-Delbar, rzeczniczka projektu. A kary mogą być wyjątkowo wysokie, gdyż naliczane są od powierzchni. Stawka podstawowa wynosi 500 zł. W przypadku Manufaktury, mogą sięgnąć nawet kilkudziesięciu tys. zł. Inwestor zapowiada, że jutro czynne będą hipermarkety Geant i Leroy Merlin, galeria handlowa, kino IMAX, restauracje. Dyskoteka ma ruszyć pod koniec lata, a hotel i centrum konferencyjne prawdopodobnie w przyszłym roku. Filia Muzeum Sztuki zostanie otwarta w 2008 r. Informacje, dotyczące wydawania zezwoleń dla Manufaktury, trzymane są w ścisłej tajemnicy. Urszula Jędrzejczyk, powiatowy inspektor sanitarny, nie potrafiła wczoraj odpowiedzieć nam na pytanie, czy wszystkie restauracje zostaną otwarte w środę. Do godzin popołudniowych na terenie centrum trwała kontrola sanepidu. Dopiero dziś będą znane jej wyniki. Cały poniedziałek spędził na budowie Józef Nowicki, zastępca powiatowego inspektora nadzoru budowlanego. – Nie mogę jednoznacznie określić, kiedy wydamy zgodę na otwarcie centrum – mówi Józef Nowicki. Artur Wojtkiewicz, dyrektor projektu Manufaktura, ma nadzieję, że pozytywna decyzja zapadnie dzisiaj. – Złożyliśmy wymagany komplet dokumentów i teraz możemy już tylko czekać – podkreśla dyrektor. Przeszkód Manufakturze nie stawiają straż pożarna i wojewódzki konserwator zabytków. – Dopuściliśmy do użytkowania blisko 20 obiektów na terenie centrum – informuje Bartosz Walczak z biura wojewódzkiego konserwatora zabytków. W dniu otwarcia nie będzie działać jedna z największych atrakcji Manufaktury, czyli ogromna fontanna. Wczoraj robotnicy zabijali deskami kanały, którymi ma płynąć woda. – Opóźnienie potrwa około dwóch tygodni – tłumaczy Joanna Sokalszczuk-Delbar. – Z Hiszpanii za późno dotarła do nas część elementów. W zamian uruchomimy inną fontannę. Jeszcze wczoraj nie było wiadomo, czy wśród VIP-ów uczestniczących w otwarciu Manufaktury znajdzie się prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki, który nie należy do entuzjastów tej inwestycji. Jak się dowiedzieliśmy w Urzędzie Miasta, wtorek to dzień, kiedy doktor Kropiwnicki ma wykłady dla studentów, a – zacytujmy rzecznika prezydenta – "nie zwykł ich przekładać”. Dziennik Łódzki |