|
[Gazeta Łódź] Miasto przekazało pieniądze na zatrudnienie nowych policjantów |
|
|
|
Autor Marcin Masłowski
|
|
czwartek, 08 czerwiec 2006 |
|
Dzięki temu ulice Łodzi będzie dodatkowo patrolować 150 młodych funkcjonariuszy
To największa suma przekazana dotychczas policji przez łódzki samorząd. Uroczystą umowę podpisali wczoraj na ławeczce Tuwima prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki i inspektor Ferdynand Skiba, komendant wojewódzki policji. Policja dostanie łącznie 1,85 mln zł. Choć kwota wydaje się niezbyt wielka, pozwoli na przyjęcie w tym roku do służby kandydackiej 150 policjantów. - Na wyżywienie, umundurowanie, koszty transportu i zakwaterowania tych policjantów przeznaczamy milion 450 tys. złotych. Kolejne 200 tys. złotych dajemy na nowe radiowozy. Razem z Radą Miejską doskonale rozumiemy potrzeby policji - mówił prezydent Kropiwnicki. Komendantowi Skibie udało się też namówić prezydenta na przekazanie 200 tys. złotych na tzw. służbę ponadnormatywną. To pomysł, który komendant testował jeszcze w Gliwicach. Tam sprawdził się doskonale. Chodzi o to, by policjanci mogli dorobić do pensji dodatkową służbą. Komendant Skiba w rozmowie z "Gazetą" podkreślał, że w pierwszej kolejności wyznaczani będą do tego policjanci, którzy na to zasłużą, a nie każdy, kto będzie chciał. - Bardzo dziękuję samorządowi za rozumienie naszych potrzeb - mówił wczoraj inspektor Skiba. - Bezpieczeństwo kosztuje, ale opłaca się w nie inwestować. Ja ze swej strony obiecuję, że także wyłożę pieniądze na dodatkowe radiowozy. Myślę, że jeszcze w tym roku kupimy 30 nowych aut. Przetargi już trwają. Dziennikarze pytali komendanta, co zamierza zrobić z sypiącym się śródmiejskim komisariatem. Przypomnijmy, że w niedzielę odwiedził go wicepremier Ludwik Dorn. - Inspekcja śródmiejskiego komisariatu - z sanitariatami włącznie - wstrząsnęła mną. Takie warunki urągają godności człowieka i funkcjonariusza. Zagrażają zdrowiu policjantów i obywateli. A to przecież komisariat w sercu drugiego co do wielkości miasta w Polsce, w którym rocznie prowadzi się 10 tys. spraw - mówił poruszony minister. Ale pieniędzy na nowy budynek nie obiecał. Skiba na razie też nie ma pieniędzy na wynajęcie innego budynku lub budowę nowego. - Przeprowadzka to kwestia dwóch, trzech lat - zapowiedział. Gazeta Łódź |