spacer.png, 0 kB
Start arrow Archiwum przeglądu mediów arrow Gospodarka i Inwestycje arrow [Gazeta Łódź] Eksperci od pieniędzy
Czy wiesz, że...
Księży Młyn zajmował ponad sto lat temu 500 ha, co stanowiło 1/7 powierzchni ówczesnej Łodzi.
spacer.png, 0 kB spacer.png, 0 kB

[Gazeta Łódź] Eksperci od pieniędzy Drukuj E-mail
Autor Joanna Blewąska   
sobota, 10 czerwiec 2006

Doradcy finansowi nadciągają do Łodzi. Chcą zarządzać naszymi pieniędzmi, bo jak mówią, mamy ich coraz więcej.

Tylko w ostatnim miesiącu otworzyły się w Łodzi trzy instytucje finansowe. Najmłodszy jest oddział Money Expert. Jego doradcy czekają na klientów przy ul. Piotrkowskiej 40. Pomagają wybrać kredyt i podpowiadają jak zainwestować pieniądze. - Współpracujemy z 15 bankami, co gwarantuje, że nasza pomoc jest obiektywna. Nie promujemy żadnego banku, dobieramy najlepszą ofertę dla klienta - mówi Marcin Socha, kierownik oddziału.

Trzy tygodnie temu placówkę otworzyły emFiananse (Narutowicza 24), które w Łodzi ulokowały też swoją siedzibę. Proponują kredyty hipoteczne, samochodowe, mieszkaniowe i ubezpieczenia. Inna nowa instytucja to przedstawicielstwo Aegon (Piramowicza 11/13), jednej z największych na świecie firm zajmujących się ubezpieczeniami i funduszami emerytalnymi.

Wszystkie nowe placówki doradzają klientom, co zrobić z pieniędzmi. Najchętniej oferują usługi dla zamożnych - poradzą, w co zainwestować, który fundusz emerytalny zapewni spokojną przyszłość, gdzie wziąć duży kredyt na mieszkanie.

Skąd nagle w Łodzi zapotrzebowanie na tylu doradców? Po tym, jak przez ostatnie lata sami zajmowaliśmy się naszymi oszczędnościami, najchętniej przez internet w wirtualnych bankach, teraz oczekujemy porady ekspertów. - Mamy większe oszczędności. I wolimy posłuchać profesjonalistów, jak je pomnożyć - mówią bankowcy.

- A druga sprawa to sama Łódź, która ma ogromny potencjał - dodaje Socha.

Doradcy Money Expert analizowali kredyty hipoteczne w wielu bankach. Okazało się, że w Łodzi ich liczba wzrasta najszybciej. - Łodzianie zaczęli więcej zarabiać, a ponieważ spadło bezrobocie, już nie boją się tak o swoją pracę. I zaczynają brać kredyty na mieszkania - mówi Socha. A skoro tak, to potrzebują doradców.

Tylko w MultiBanku od stycznia do kwietnia łodzianie złożyli ponad dwukrotnie więcej wniosków niż w tym okresie ubiegłego roku. Pożyczają też większe kwoty. Wartość średniego kredytu wzrosła w ostatnich miesiącach ze 185 do 280 tys. zł! Więcej też zarabiamy. I mimo, że ciągle o 10 proc. mniej od mieszkańców Krakowa i aż 34 proc. dzieli nas od Warszawy, to w dynamice wzrostu pensji jesteśmy w pierwszej trójce (obok Krakowa i Wrocławia).

Bankowcy zauważają też, że w Łodzi przybywa ludzi zamożnych (to według banków człowiek, który zarabia powyżej 5 tys. miesięcznie na rękę lub ma oszczędności powyżej 100 tys. zł). W województwie jest już ich ok. 30 tysięcy.

Ale nie tylko oni chcą decydować o swoich pieniądzach. Mało komu wystarcza już, że ma oszczędności na lokacie, raczej woli fundusze inwestycyjne. Już niemal co trzeci klient łódzkiego MultiBanku wybiera właśnie je, zamiast tradycyjnych rachunków. Jednocześnie widać, że łodzianie lubią ryzyko. Bo większość pieniędzy lokują w akcje. I w tej klasyfikacji są w ścisłej czołówce w Polsce (zdecydowanie ostrożniej inwestują mieszkańcy Gdyni, Poznania czy Wrocławia). A to znów pole do popisu dla doradców finansowych.

Działający od kilku tygodni Aegon na brak klientów nie narzeka. Wręcz przeciwnie. - Zdobywamy coraz to nowych, zatrudniamy kolejnych pracowników, rozwijamy się - mówi z optymizmem Marcin Ślawski, dyrektor oddziału.

To on - łodzianin, który przez ostatnie lata pracował w Warszawie - podpowiadał centrali Aegon otwarcie oddziału w Łodzi. - Widzę, że miasto zaczyna się rozwijać i wiem, że lokalizacja jest trafiona.

Gazeta Łódź 

 
 
spacer.png, 0 kB

Logowanie

spacer.png, 0 kB
spacer.png, 0 kB
spacer.png, 0 kB
  spacer.png, 0 kB

Forum na Fali