|
Choć zaledwie w czwartek został wmurowany kamień węgielny pod budowę podwrocławskiej fabryki koncernu LG Philips, to Koreańczycy już zapowiadają jej rozbudowę. A premier Marcinkiewicz obiecuje poparcie rządu przy kolejnych planach Wrocławia.
Koreańskie fabryki w Biskupicach Podgórnych koło Wrocławia to największa inwestycja w dziejach III RP. Samo LG Philips zainwestuje do 2011 roku 429 milionów euro i za pięć lat będzie produkować rocznie 11 milionów ekranów LCD. Kolejnych kilkaset milionów włożą w swoje fabryki poddostawcy koncernu. W sumie wszyscy zatrudnią kilkanaście tysięcy osób. Kilka tysięcy znajdzie pracę przy budowie zakładów. W środę został wmurowany kamień węgielny pod fabrykę LG Philips LCD. Na uroczystość przyjechał premier Kazimierz Marcinkiewicz, wiceprezes koncernu Joon Koo i prezes LG Philips LCD Poland Cohen Choi. Rolę kamienia pełniła tzw. kapsuła czasu, która będzie umieszczona pod fabryką. Premier Marcinkiewicz umieścił w niej środowe wydanie "Gazety Wyborczej", wiceprezes Joon Koo aktualne zdjęcie placu budowy, wójt gminy Ryszard Pacholik polskie banknoty, a prezes Cohen Choi - zdjęcie pierwszych 14 polskich pracowników zatrudnionych przez firmę. Premier zapewniał Koreańczyków, że podjęli dobrą decyzję, lokując fabrykę w Polsce: - Sukces tej inwestycji jest gwarantowany. W ten sposób rozpoczęliście państwo budowę Krzemowej Doliny na Dolnym Śląsku. Prezes Cohen Choi zachwalał lokalizację inwestycji: - Zdecydowaliśmy się na to miejsce m.in. ze względu na wykształconą kadrę i bliskość uczelni. Polska ma wielu utalentowanych ludzi. I zapowiedział, że być może po roku 2011 podwrocławska fabryka zostanie rozbudowana: - Jestem pewien, że za pięć lat będziemy mogli zatrudnić więcej osób, niż początkowo zamierzaliśmy. Również premier Marcinkiewicz podczas wizyty bardzo chwalił Wrocław, w którym zresztą studiował (fizykę, do 1984 r.): - Cieszę się, że jestem w mieście pięknym, szybko rozwijającym się i że mogę wrócić do tych miejsc, w których byłem kilkadziesiąt lat temu. Przede wszystkim jednak - w imieniu rządu - obiecał wspierać władze miejskie w walce o organizację "małego" Expo w 2012 roku. Komplementował: - Wrocław wygra walkę o Expo, bo to miasto skazane na sukces. W walce o Expo Wrocław konkuruje na razie z koreańskim Yosu, ale do walki ma stanąć jeszcze Maroko. Zwycięzcę poznamy w przyszłym roku. Wsparcie rządu jest bardzo cenne. Marcinkiewicz zapowiedział także, że będzie zabiegał, aby Komisja Europejska wybrała Wrocław na siedzibę Europejskiego Instytutu Technologicznego, który ma zająć się koordynacją badań nad nowoczesnymi technologiami w Unii Europejskiej. Zaproponował Komisji Europejskiej sposób finansowania budowy Instytutu: jedną piątą potrzebnych pieniędzy wyłożyłby rząd, tyle samo lokalny biznes, a resztę Unia Europejska. Gazeta Wrocław |