|
Study press, czyli wycieczka dla zagranicznego dziennikarza - ta forma promocji regionu święci triumfy popularności. - Bo dużo tańsza i skuteczniejsza niż reklama w zagranicznym czasopiśmie - tłumaczy Tomasz Koralewski z Regionalnej Organizacji Turystycznej w Łodzi.
W hotelach w Łodzi trudno w tym sezonie o pokój. Na Piotrkowskiej coraz częściej spotkać można cudzoziemców. W weekendy zdarza się, że nawet 40 procent pasażerów samolotów z Londynu i Dublina to Anglicy i Irlandczycy. Jest szansa, że w tym roku Łódź odwiedzi rekordowa liczba cudzoziemców! Specjaliści oceniają, że napływ turystów zawdzięczamy tanim liniom lotniczym, Manufakturze i tzw. study pressom. Study press to wycieczki, na jakie zapraszają zagranicznych dziennikarzy władze miasta. - Ta forma promocji jest dużo tańsza i skuteczniejsza niż reklama w zagranicznym czasopiśmie - tłumaczy Tomasz Koralewski z Regionalnej Organizacji Turystycznej w Łodzi. W tym roku zainteresowanie study press jest wyjątkowo duże. Od początku roku takich gości było aż 40, a w kolejce czekają następni. Dziennikarze przyjeżdżają na swój koszt, a pobyt finansuje im magistrat. Koszty dwudniowej wizyty w Łodzi to 1000-1200 złotych. - Ale efekty są niewspółmierne do wydatków - uważa Justyna Jedlińska, zastępca dyrektora biura promocji, turystyki i współpracy z zagranicą Urzędu Miasta Łodzi. Chodzi bowiem o to, żeby zagraniczny gość zachwycił się miastem i okolicami, a później - barwnie opisał podróż w swojej gazecie i zachęcił innych do wizyty w Łodzi. Taki jest niepisany warunek zaproszenia na study press i większość dziennikarzy rzeczywiście się z niego wywiązuje. W magistracie są segregatory pełne reportaży z Łodzi z kolorowych magazynów, poświęconych głównie turystyce, ale także filmowi i modzie. O mieście pisały m.in. "National Geografic" i "Jerusalem Post". Paolo, dziennikarz z Mediolanu, zwiedzał miasto przez dwa dni i zapewniał, że jeszcze wróci. - Podoba mi się Manufaktura, wasze puby, ale przede wszystkim ludzie - mówił. - To miasto przypomina mi Mediolan sprzed kilkunastu lat. W łodzianach Paolo widzi wielki potencjał. Najbardziej docenia to, że... są niezadowoleni. - Bo dzięki temu mają ochotę coś w swoim życiu zmieniać i ulepszać. A to akurat cecha, której nam, Włochom, bardzo brakuje. Do Łodzi najczęściej przyjeżdżają żurnaliści z Izraela, Belgii, Włoch i Francji. - Są bardzo dobrze przygotowani i doskonale wiedzą, co chcą zobaczyć - mówi Justyna Jedlińska. - Program pobytu dostosowujemy do ich oczekiwań. Jedni są zainteresowani architekturą przemysłową lub secesyjną. Inni chcą zobaczyć stację Radegast, cmentarz i gminę żydowską. Koralewski zapewnia, że dziennikarze zachwycają się Łodzią i regionem. - Odkrywają miejsca, o których często nie mieli pojęcia. Pobyt u nas to dla nich niespodzianka, a ich wrażenia, opublikowane w zagranicznych pismach, to najlepsza forma reklamy dla Łodzi. Z takiej formy promocji miasta korzysta wiele polskich metropolii, m.in. Wrocław i Kraków. Joanna Delbar, specjalistka od budowania wizerunku i wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Public Relations, uważa, że jest ona bardzo skuteczna: - Study press musi być jednak dobrze przygotowana. Zaproszenie należy skierować do wyselekcjonowanych dziennikarzy, którzy pracują w poczytnych pismach i interesują się Polską czy Europą Wschodnią. Program wycieczki nie może być przeładowany. Wielu organizatorów próbuje pochwalić się wszystkim, tymczasem lepiej pokazać kilka miejsc, ale naprawdę atrakcyjnych. Łódzki magistrat zachęca dziennikarzy do wizyt poprzez ich ambasady, nasze Ministerstwo Spraw Zagranicznych i podczas targów turystycznych. Justyna Jedlińska jest przekonana, że dzięki tym publikacjom Łódź odwiedza więcej turystów. - Co roku przyjeżdża ich około 1,2 mln - wylicza. - Sądzę, że w tym roku, dzięki tanim liniom lotniczym, będzie ich jeszcze więcej. Liczę na minimum półtora miliona. Koralewski zdradza, że ROT razem z magistratem planuje wystosować otwarte zaproszenia do przedstawicieli dziennikarskiego świata w Wielkiej Brytanii i Irlandii. - Możemy to uczynić na przykład przez ambasady - mówi. Gazeta Łódź |