spacer.png, 0 kB
Start arrow Archiwum przeglądu mediów arrow Poza Łodzią arrow [Gazeta Bydgoszcz] Japończycy nas rozwiną
Czy wiesz, że...
Największy w Europie las w granicach dużego miasta to łódzki Las Łagiewnicki (zajmuje obszar 1200 ha).
spacer.png, 0 kB spacer.png, 0 kB

[Gazeta Bydgoszcz] Japończycy nas rozwiną Drukuj E-mail
Autor Jarosław Cajsel, Krzysztof Aładowicz   
piątek, 07 lipiec 2006

Musimy rozwinąć port lotniczy w Bydgoszczy - zapowiedział premier Kazimierz Marcinkiewicz w czasie wizyty na placu budowy fabryki Sharpa w Łysomicach pod Toruniem.

Premier w czasie czwartkowego spotkania z prezesem Sharp Manufacturing Polska Toshiyuki Tajimą w Łysomicach ogłosił włączenie tych terenów do Pomorskiej Strefy Ekonomicznej. Marcinkiewicz przyleciał pod Toruń, aby poznać szczegóły inwestycji japońskiego koncernu Sharp. Na 50 hektarach firma stawia tu cztery hale produkcyjne, w których montowane będą moduły do wielkoformatowych telewizorów LCD (o przekątnej ekranu 26 cali i więcej). Docelowo - w 2011 r. - roczna produkcja ma sięgnąć 10 mln sztuk, a zatrudnienie 5 tys. osób. - Całkowity koszt tej inwestycji wyniesie 150 mln euro - zapowiedział prezes Toshiyuki Tajima.

Fabryka Sharpa to tylko część tzw. Crystal Parku - terenu o pow. 169 ha, do którego już ciągną inni inwestorzy z Dalekiego Wschodu: Orion Electric, Sumitomo Chemical, Sanritz, Nitto Denko, Sohbi Kohgei i Hanwa. W sumie w japońskim projekcie ma wziąć udział kilkanaście firm, głównie zajmujących się produkcją podzespołów do telewizorów LCD. Do końca 2010 r. planują zainwestować 150 mln euro i zatrudnić 10 tys. osób. Marcinkiewicz przyznał, że aby inwestorzy byli zadowoleni z ulokowania swoich fabryk w Łysomicach, do rozwiązania pozostał jeden problem: transportu. - Przyspieszymy prace nad budową autostrady A1 i A2, ale także musimy wzmocnić i rozwinąć port lotniczy w Bydgoszczy - obiecał.

Na czym to przyspieszenie miałoby polegać - nie powiedział. Szczegółów nie znają też jeszcze pracownicy biura prasowego Ministerstwa Transportu.

Tymczasem prezydent Bydgoszczy chce zjednoczyć parlamentarzystów do lobbingu na rzecz wpisania bydgoskiego lotniska do Transeuropejskiej Sieci Transportowej. Obecność na liście ma znaczenie przy podziale unijnych pieniędzy na lata 2007-2013. Gdyby bydgoskie lotnisko zostało dopisane do sieci, to miałoby szansę na otrzymanie części z 7 mld euro, które są przeznaczone na rozwój portów lotniczych i układu drogowego w kraju, w ramach sektorowego programu "Infrastruktura i Środowisko".

- My na dokończenie inwestycji potrzebowalibyśmy ok. 40 mln euro. Głównie na przedłużenie pasa startowego, tak żeby mogły być realizowane połączenia międzykontynentalne oraz na budowę terminalu cargo - mówi Dombrowicz.

W sprawę zaangażował się już minister obrony narodowej Radek Sikorski. Spotkał się w tej sprawie z ministrem transportu Jerzym Polaczkiem.

- Minister Sikorski usłyszał, że sprawa nie jest jeszcze zamknięta. Powiedział, że jednym z ważniejszych warunków na dopisanie bydgoskiego lotniska do sieci jest spełnienie przez niego warunków traktatu z Schengen, a prace podjęte w tym celu są już na ukończeniu. Wierzymy zatem, że wszystko pójdzie w dobrym kierunku - informuje Konstanty Dombrowicz jr., dyrektor gabinetu politycznego ministra obrony narodowej.

Gazeta Bydgoszcz 

 
 
spacer.png, 0 kB

Logowanie

spacer.png, 0 kB
spacer.png, 0 kB
spacer.png, 0 kB
  spacer.png, 0 kB

Forum na Fali